Wiza do USA : procedura wizowa

napisał:
Be the first to comment! USA

Jak uzyskać wizę do USA? Poniżej parę słów na temat moich osobistych doświadczeń w tym zakresie.

Wyjazd do USA wymaga pewnych przygotowań. W teorii nie powinno być z tym większego problemu, pod warunkiem, że Twoja sytuacja materialna jest stabilna na pierwszy rzut oka a Twój związek z Polską nie budzi wątpliwości.

Zgodnie z amerykańskim prawem każdy ubiegający się o wizę jest traktowany jako potencjalny imigrant i dopiero kiedy udowodni, że jest inaczej zostanie mu przyznana wiza. To jeszcze nie znaczy że zostanie wpuszczony do Stanów. Tam czeka drugi urzędnik, który także może mieć wątpliwości i Cię zawrócić.

Ale jeżeli jesteś dobrze umocowany w Polsce i nie miałeś historii przedłużenia pobytu ponad czas wyznaczony wizą nie powinno być problemu. Ale…

Przygotowania zacznij od odwiedzenia strony http://www.ustraveldocs.com/pl_pl/pl-niv-visafeeinfo.asp i wypełnienia wniosku wizowego.

Musisz przygotować się na kilka ciekawostek.

Formularz jest napisany w języku angielskim. Co prawda pojawiają się chmurki z wyjaśnieniami, ale dla słabo znających język angielski może to stanowić pewną niewygodę. Są firmy które zajmują się wypełnianiem wniosków, więc znajomość angielskiego nie wydaje się absolutnie niezbędna. Wiąże się to jednak z kolejnym kosztem.

Pytania w formularzu są dosyć łatwe, ale zadawanie pytań 5 letniemu dziecku czy było czynnym uczestnikiem holokaustu, zamierza przystąpić do grupy terrorystycznej na terenie USA lub czy zamierza zajmować się prostytucją traktuję jako lekkie nadużycie. Zastanawiam się czy ktokolwiek, kiedykolwiek odpowiedział na takie pytania twierdząco. Ale ma to zapewne swoje prawne uzasadnienie.

Zdziwiła mnie także konieczność podania dokładnego adresu pobytu na terenie USA. Co prawda można podać hotel, ale kwestionariusz jest dosyć szczegółowy, co powoduje że jest to uciążliwe.

Nie pozostaje nic innego jak odpowiedzenie na poszczególne pytania. Pod koniec zdjęcie. I tutaj uwaga. Nie należy ufać systemowi komputerowemu. Nawet jeżeli zdjęcie zostanie zaakceptowane to w konsulacie (ja byłem w Krakowie, inna część kraju jest „przynależna” ambasadzie w Warszawie) można się zdziwić i zostać poproszonym o wykonanie pilnie zdjęcia w salonie fotograficznym naprzeciwko konsulatu (polsko-amerykańskim a jakże) za jedyne 90 zł od zdjęcia. Business is business. Ale to nie koniec :).


Po wypełnieniu wniosku wizowego należy go wysłać elektronicznie (kolejne pola formularza) i wydrukować. Otrzymujemy numer wniosku. I teraz uwaga.

Po wysłaniu wniosku nie można go już zmienić. Wniosek należy opłacić (w momencie pisania tego wpisu jest to opłata wynosząca 160 usd za 1 osobę za wizę nieimigracyjną turystyczną) i umówić się na spotkanie z konsulem.  Jeżeli zauważymy błąd po dokonaniu wpłaty… cóż. Zaczynamy od nowa a opłata nie podlega zwrotowi. Business is business przecież.

Spotkanie z konsulem umawiamy oddzielnie. Na szczęście małe dzieci nie muszą jechać z rodzicami, ale małe to - o ile dobrze pamiętam - młodsze niż 13 lat. Pozostali muszą udać się na wycieczkę odpowiednio do Warszawy lub Krakowa.

Naiwnie wyobrażałem sobie, ze spotkanie odbędzie się w stylowym biurze, w atmosferze podobnej do tej spotykanej u notariusza.

A tu niespodzianka :).

Bramka jak na lotnisku. Zdenerwowani ludzie jakby od tego spotkania zależało całe ich życie. Konsul za kuloodporną szybą. Daleko od stereotypu notariusza, prawda?

Ale wcześniej odcisk palca, sprawdzenie formularza, zakwestionowanie jakości zdjęcia, które system uznał ale teraz nagle jest zbyt ciemne…

Przy konsulu kilka pytań: do kogo jedziesz, z kim, dokąd, co robisz w Polsce … na koniec „Szytko Podżątku!” i już.

5 minut i paszporty zabrane. A jak je odzyskać? A to przecież proste. Można przyjechać osobiście robiąc sobie kolejną wycieczkę. Ale jest i inne rozwiązanie. Jest przecież inna amerykańska firma: Fedex. I ona z przyjemnością przywiezie paszporty. Za 40 zł każdy. Osobno.

Rodzina 4 osobowa mieszkająca pod jednym adresem? Nie szkodzi. 4 przesyłki.

Business is business.

Po takich studiach MBA nic tylko wracać do pracy i przerabiać cenniki.

A naród się garnie i płaci. I jeszcze się cieszy :).

Aha, odmowa przyznania wizy nie jest powodem do zwrotu opłaty wizowej. 

Podsumowując wydatki: 4 osobowa rodzina musi wydać około 2500-3000 PLN na procedurę uzyskania wizy.  Pocieszające jedynie jest to, że wizę otrzymuje się na 10 lat. Dorośli i dzieci.

Powodzenia!

 

Ostatnio modyfikowane: środa, 01 listopad 2017 16:47
(0 głosy)
Czytany 941 razy
Przypisane tagi :

Więcej artykułów z tej kategorii:

« USA: Wielki Kanion

Zostaw komentarz

Upewnij się, że wpisałeś wszystkie wymagane informacje, oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML nie jest dozwolony.