Rzym – Panteon, Fontanna Di Trevi, Schody Hiszpańskie, Piazza Navona, Zatybrze

napisał:
Be the first to comment! Włochy

Trzeciego dnia w planie mieliśmy:

Panteon, Fontanna Di Trevi, Schody Hiszpańskie, Piazza Navona, Zatybrze

Trzeciego dnia mogliśmy trochę odpocząć, gdyż większość atrakcji była skupiona bardzo blisko siebie. Wyjątkiem było Zatybrze, ale i tam piechotą dotrzeć mogliśmy dosyć szybko. Po drodze odwiedziliśmy jeszcze raz Usta Prawdy, które tak przypadły dzieciom do gustu. (i tym razem udało się i dłonie pozostały na swoich miejscach)

Wciśnięty między okoliczne budynki Panteon z zewnątrz robi wrażenie zniszczonego. Wewnątrz masa zwiedzających i … w centralnym miejscu kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Interesujące, że w czasie opadów deszczu przez okulus znajdujący się w suficie woda leje się do środka… Niestety podczas naszej wizyty nie padało , nie mogliśmy się więc przekonać jak woda dalej jest rozprowadzana po podłodze.

Schody Hiszpańskie, może dlatego , że w remoncie jakoś szczególnie mnie nie urzekły, za to Fontanna Di Trevi robi zdecydowanie mocne wrażenie. Tyle , że znowu wciśnięta między budynki sprawia wrażenie jakby zbyt dużej w stosunku do przestrzeni dookoła. Masa turystów (prawdopodobnie także kieszonkowców) utrudnia zrobienie zdjęcia. Lepiej przyjść wieczorem, wtedy wrażenie jest wzmocnione pięknym podświetleniem…

Piazza Navona mi skojarzyła się z paryskim Mont Martre. Zresztą skorzystaliśmy z usług ulicznego artysty. Do momentu, kiedy nie rozproszył się rozmową o jakiś patykach ze swoim giermkiem, sądziliśmy że trafiliśmy na niesamowity talent…  Ale co z tego, że portret (nie karykatura) został narysowany dość dobrze, skoro córka od razu stwierdziła, że ona nie chce być czarno-biała i zażądała kredek. „Ja mam w rodzinie największy talent i pokolorujem ten obrazek” (pisownia oryginalna).

Na koniec, po udoskonaleniu portretu przyszła pora na pełne wąskich uliczek i niewielkich restauracji Zatybrze. Wcale nie tak łatwo było je znaleźć, ale po liczbie restauracji i zapraszających do wejścia właścicielach, zapewniających że są „the best in Rome”, zorientowaliśmy się, że jesteśmy w dobrym miejscu.

W ramach posiłku obowiązkowa Bruschetta, makarony i znów doskonałe Prosecco.

Lubię być w Rzymie …

Interesujące? Kliknij poniżej w kolejny dzień.:

 

Dzień pierwszy – rzym-watykan-bazylika-sw-piotra-szopka-muzeum-dusz-czysccowych/

Dzień drugi – rzym-koloseum-forum-romanum-palatyn-muzea-kapitolinskie-usta-prawdy/

Dzień trzeci – rzym-panteon-fontanna-di-trevi-schody-hiszpanskie-piazza-navona-zatybrze/

Dzień czwarty – rzym-bazylika-sw-pawla-za-murami-villa-borghese

 

Wróć do głównego artykułu: rzym-przyjazny-przejrzysty-interesujacy-dla-malych-i-duzych/

 

 

Ostatnio modyfikowane: sobota, 10 marzec 2018 18:19
(0 głosy)
Czytany 773 razy

Zostaw komentarz

Upewnij się, że wpisałeś wszystkie wymagane informacje, oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML nie jest dozwolony.